OTTO Media

10 MAR 2017
frank-van-gool-otto-work-force

Imigranci zarobkowi mają wielkie znaczenie dla holenderskiej gospodarki

Kategoria: News

Frank Van Gool: politycy muszą przestać skupiać się tylko na negatywnych aspektach 

 

Najwyższy czas spojrzeć na pozytywny wkład imigrantów zarobkowych, zamiast wciąż rozpamiętywać ich ekscesy i negatywne doniesienia mediów. Namawia do tego Frank van Gool, CEO – OTTO Work Force. Zbyt często uwaga poświęcana jest wykorzystywaniu, wyparciu z rynku pracy i nieuczciwym strukturom zatrudnienia, a politycy przedstawiają sprawy tak, jakby zjawiska te były prowokowane przez obecną politykę migracyjną. Jest to nieuzasadnione, zważywszy, że zdecydowana większość imigrantów zarobkowych opłaca składki i podatki w Holandii, otrzymuje wynagrodzenie zgodnie z tutejszymi standardami i ma ogromny wkład w skarb państwa i holenderską gospodarkę. 

 

Lodewijk Asscher, numer jeden na liście PvdA (holenderska partia polityczna), zasugerował niedawno, że migracja zarobkowa stała się modelem biznesowym, mającym na celu wymuszanie niskich wynagrodzeń, co w konsekwencji prowadzi do wyparcia z rynku pracy i uchylania się od płacenia podatków.  – Bzdury – uważa Frank van Gool, CEO OTTO Work Force. – Imigranci zarobkowi stanowią istotny element naszej gospodarki. Składki i podatki są opłacane przez ponad 90% z setek tysięcy imigrantów zarobkowych w Holandii. Ze względu na wysoką stopę zatrudnienia, np. 80% Polaków w Holandii posiada zatrudnienie lub prowadzi własną działalność gospodarczą oraz wysoki odsetek osób powracających do kraju (po dziesięciu latach wyjechała już z kraju ponad połowa imigrantów), imigranci zarobkowi w stosunkowo niewielkim stopniu korzystają ze świadczeń socjalnych. W ten sposób każdy imigrant zarobkowy dostarcza holenderskiemu skarbowi państwa średnio 1 800 euro rocznie, co oznacza, że w roku 2017 łączna kwota wyniesie co najmniej 400 mln euro.

 

Według Van Goola nie ma również mowy o wyparciu z rynku pracy. – Migranci zarobkowi znajdują zatrudnienie głównie w zawodach, do których ciężko jest znaleźć pracowników z Holandii. Są oni w cenie ze względu na etos pracy: mniej im przeszkadzają nieatrakcyjne godziny pracy, przyjeżdżają tutaj pracować, a nie od razu brać wolne w pierwszy lepszy letni dzień, a ponadto często posiadają wyższy poziom wykształcenia niż lokalni pracownicy, którzy chcieliby zatrudnić się na takim stanowisku. Badanie przeprowadzone przez Fundację Badań Ekonomicznych Uniwersytetu w Amsterdamie (Stichting voor economisch onderzoek der Universiteit van Amsterdam – SEO) również pokazuje, że w sektorach o największym odsetku imigrantów zarobkowych zjawisko wyparcia z rynku pracy niemal nie występuje.

 

Jednocześnie Van Gool mocno sprzeciwia się tezie, jakoby imigranci zarobkowi byli oddelegowywani przede wszystkim do kiepsko płatnych prac tymczasowych. – Prawie jedna czwarta imigrantów zarobkowych ma stałą pracę, a kolejne 10 procent prowadzi własną działalność gospodarczą. Jako agencja pracy tymczasowej również możemy zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Pracownicy OTTO są traktowani jednakowo i otrzymują takie samo wynagrodzenie, niezależnie od pochodzenia. Ponadto pomagamy im zaaklimatyzować się w Holandii i oferujemy długoterminowe umowy, nie na tydzień lub miesiąc. Nie oferujemy także umów, według których „zakończenie pracy” lub „choroba” oznacza koniec kontraktu.  

 

Nieustannie koncentrując się na tzw. negatywnych aspektach obecności imigrantów, nie sprawiamy, że Holandia stanie się dla nich atrakcyjniejsza. I to akurat wtedy, gdy bardzo ich potrzebujemy – dodaje Van Gool. – Poprawa gospodarki i zmiany demograficzne doprowadzą do tego, że w ciągu kilku lat zabraknie nam pracowników. Jedna czwarta ludności Europy już teraz ma 65 lat lub więcej, a ten odsetek wzrośnie do ponad 40% w 2035 roku. Skutki tego wszystkiego widzimy wokół nas – wystarczy spojrzeć na Niemcy, gdzie niedobór pracowników w 2025 roku wyniesie 3,5 mln. Potrzebujemy imigrantów zarobkowych aby wypełnić luki w naszym rynku pracy, ale w Europie nie znajdujemy się nawet w pierwszej piątce krajów najpopularniejszych wśród imigrantów zarobkowych. Właśnie dlatego musimy szybko zmienić nasz sposób myślenia i bardziej skupić się na pozytywnych aspektach. Holandia będzie musiała mocno się przyłożyć, aby wygrać w wyścigu o imigrantów zarobkowych.